Wywiad: Jan Kunze opowiada o MUNROE

foto: munroe.tv

MUNROE to indie – rockowy projekt, który niedawno pojawił się na czeskiej scenie muzycznej. Tworzą go gitarzysta Vladimír Jaške oraz wokalista Jan Kunze, znany z progresywnej grupy KOFE-IN oraz artystycznego Hičhaikum projektu. Duet zaledwie przed miesiącem zaprezentował swój pierwszy teledysk do utworu zatytułowanego „Z čistého nebe“, o czym pisaliśmy na łamach pozoru (link). O kulisy powstania nowego przedsięwzięcia, celach i planach na najbliższe miesiące oraz współpracę z szanowanymi producentami zapytałam Jana Kunze.

 

A.n.č: KOFE-IN to popularna w całych Czechach progresywna grupa, Hičhaikum jest projektem artystycznym czym właściwie jest MUNROE?

Jan Kunze: MUNROE to projekt dwójki kreatywnych muzyków, którzy kładą nacisk na mocny wyrazisty dźwięk gitary elektrycznej oraz energiczny śpiew, sprytnie prowadzonych przez linie perkusyjną. W swojej twórczości świadomie zrezygnowaliśmy z wcześniej przygotowanych sampli czy elektronicznych podkładów. Wspomniana hipnotyzująca, głośna linia perkusyjna to jedna z charakterystycznych cech soundu MUNROE. Nawiązujemy do rockowych korzeni z domieszką bluesa podanych w nowy innowacyjny sposób. Wizualnie charakteryzuje nas czarno-biała stylistyka oraz trochę ciemniejszy przekaz balansujący na granicy naszych osobowości. Teledyski w całości są przygotowywane i kręcone przez nas, także w tym projekcie praktycznie wszystko zależy od naszej dwójki.  Stronimy również od komercyjnych wydawnictw. Nasze pierwsze EP, ukaże się w nowej, niezależnej wytwórni jeszcze w tym roku. To właśnie jest MUNROE.

A: Jak wspomniałeś, grupę MUNROE, tworzycie tylko we dwójkę, jak się poznaliście i skąd się wziął pomysł na wspólne granie?

J.K: Z Vladou znamy się już bardzo długo, pochodzimy z jednego miasta. Do tej pory każdy z nas miał własne projekty i chociaż wielokrotnie rozmawialiśmy o tym, że musimy coś razem stworzyć potrzebowaliśmy czasu, żeby do tej decyzji dojrzeć. Początkowo MUNROE było to zaledwie kilka tekstów oraz zanotowane nuty, które powstawały w wolnym czasie.. Wszystko zmieniło się podczas jednego spotkania na którym okazało się, że idealnie się rozumiemy i świetnie uzupełniamy. Systematycznie wszystko nabierało ładu i składu i byliśmy gotowi, żeby oficjalnie zaprezentować rezultaty naszych prac.

A: Skąd pomysł założenia kolejnego zespołu? Myślisz, że na czeskiej scenie muzycznej jest miejsce dla takiej grupy?

J.K: Kiedy na poważnie zaczęliśmy myśleć o założeniu grupy MUNROE nie skupialiśmy się na tym co uda nam się osiągnąć. Nie stawialiśmy sobie żadnych celów nie zastanawialiśmy się nad tym czy na czeskiej scenie muzycznej jest miejsce dla tego typu projektu. Z biegiem czasu jednak nasze nastawienie się zmieniło. Jesteśmy świadomi tego jaką drogę wybraliśmy. Drogę, na którą do tej pory w Czechach jeszcze nikt się nie zdecydował. To znacząco zwiększa naszą szansę na to, że jeśli będziemy ciężko pracować mamy szansę zainteresować naszą twórczością wielu ludzi. Do niedawna MUNROE było tylko zbiorem tekstów i melodii, których nie dało się zakwalifikować do żadnego znanego gatunku muzycznego. Systematycznie pojawiały się nowe pomysły i koncepcje. Kiedy wszystko zaczęło składać się w całość wymyśliliśmy nazwę i kreśliliśmy szkice kolejnych utworów. Stosowaliśmy metodę małych kroczków, nigdzie się nie spiesząc i nie ulegając żadnej presji. W końcu w około MUNROE zaczęły się dziać bardzo pozytywne rzeczy, które miały wielki wpływ na to gdzie aktualnie się znajdujemy.

A: Produkcją pierwszego EP zespołu zajął się Kay Buriánek z Sunshine, mixem i masteringiem natomiast znany amerykański producent Bernd Burgdorf, jak doszło do tej współpracy?

J.K: Wszystko zaczęło się od tego, że nagraliśmy demo. Mając piętnaście kompletnych utworów rozpoczęliśmy poszukiwania kompetentnych ludzi, którzy szczerze powiedzą co myślą o tym co przygotowaliśmy. Wtedy do głowy przyszedł nam Kay, którego znamy od wielu lat i kilkukrotnie wspominaliśmy mu o naszych planach. Od początku ta koncepcja bardzo mu się spodobała. Kiedy przesłuchał demo potwierdził, że czuje w tym potencjał i zaproponował swoją pomoc. Zauważył również kilka rzeczy które trzeba było dopracować aby efekt końcowy był jeszcze lepszy. To, że zaoferował nam swoją pomoc bardzo nas ucieszyło ponieważ darzymy  Kaya oraz cały jego muzyczny dorobek ogromnym szacunkiem. To również on polecił sprawdzone osoby, które pomogły nam z mixem i masteringiem. Zaproponował między innymi Bernda Burgdorfa jako człowieka, godnego zaufania oraz co było dla nas niesamowicie ważne posiadającego podobny gust i zmysł muzyczny. Podobnie było przy wyborze dzwiękowca przy którym kierowaliśmy się przede wszystkim tym jakiej muzyki słucha. Zapytaliśmy też o to czy podoba mu się to co proponuje MUNROE oraz czy naprawdę chce z nami współpracować. Tak właśnie zaangażowaliśmy Bena McCullocha, którego szczerze zainteresował nasz projekt i widać było, że praca z nami sprawia mu frajdę. Dzięki tym wspaniałym ludziom MUNROE brzmi tak jak brzmi.

A: Co chcecie z projektem MUNROE osiągnąć? Jakie macie oczekiwania?

J.K: Przede wszystkim chcemy aby MUNROE było oryginalnym nietuzinkowym projektem. Chcemy pisać wyjątkowe piosenki, nagrać kilka płyt, koncertować i sprawiać ludziom radość. Zaskakiwać odbiorców nasza muzyką, estetyką i dźwiękiem.  Jeśli chodzi o oczekiwania, nie mamy żadnych konkretnych. Chcemy czerpać radość z tworzenia muzyki a jeśli nasza twórczość wpłynie w jakiś sposób na innych ludzi będziemy szczęśliwi.

Więcej informacji na temat MUNROE można znaleźć na stronie: www.munroe.tv

 

A.n.č